Dziś kontynuacja tematu letnich sukienek w romantyczno-wiejskim stylu 🙂

Była kwiatowa łąka dla Mamy, dla mnie rustykalna dzianina, a teraz vintagowa wariacja dla najmłodszego pokolenia  – błękitna sukienka z falbanami dla Marysi:1 sukienka niebieska1Tkanina –  haftowana bawełna  o kreszowanej fakturze (znaczy się fabrycznie pognieciona). Na górze batystowa podszewka , wykończenie – satynowe wstążki. 2 sukienka niebieska2Wykrój z burdy 6/2006, dość stary numer, więc wklejam rysunek techniczny ze stron www.burdastyle.ru 5 wykroj

W mojej wersji nie ma dolnej falbany, reszta bez zmian. 4 sukienka1 Szycie łatwizna, noszenie – sama przyjemność, i najważniejsze – NIE TRZEBA JEJ PRASOWAĆ!!!

Do sukienki jest torebka z resztek.

A tak mi przyjemnie się szyło, że ze starej sukienki wykombinowałam różowy zestaw. Spódnica uszyta na tej samej zasadzie co niebieska sukienka, z tym, że falbany naszywałam na białą batystową podstawę (bo miałam mało tkaniny)6 rozowa 1

Niebieska sukienka i różowy zestawik są idealne na lato nie tylko na wsi – wygodne, przewiewne i w ulubionych kolorach małych dziewczynek 🙂

Marysi się podoba i uwielbia chodzić w tych ciuszkach, a to najważniejsze!3 Marysia3

5 thoughts on “Bawełniana sukienka dla Marysi

  1. Śliczna Marysia w ślicznej sukience 🙂 Kreszowana bawełna jest idealna, bo mała może szaleć, a i tak nie ębdzie wyglądała na pogniecioną 🙂

    • Dzięki Agnes! Zgadza się, ta tkanina jest IDEALNA, szkoda, że sklepie była tylko mała resztka 🙁

  2. Jak ślicznotka! 🙂 Oba zestawy przesłodkie, cudnie w nich wygląda 🙂 Widać że szczęśliwa ale kto by nie był z taką super mamą 🙂

Comments are closed.