Odcinek 3 wyjazdowych ciuchów 😉

Dziś przedstawiam praktyczne bluzy, które też zapakowałam do walizki Granatowa bluza, która widnieje po lewej stronie powstała po uszyciu tych strojów tanecznych Pozostał mi kawałek pięknej tkaniny w „telewizory”, i co miałam ją  wyrzucić?! Dokupiłam 60 cm dzianinę punto i ciachnęłam bluzeczkę Resztka „telewizorów” jest po prostu naszyta z przodu.

Uwielbiam tą bluzkę – nadaje się na wiele okazji – i jako wieczorowa, bo błyszczy i na plaże, bo wygodna i się nie gniecie i do pracy jak nie ma co założyć 🙂Wykrój z Burda  3/2011 model 127, na podstawie tego samego wykroju z którego  szyłam tą nietoperzową sukienkę 

Trochę skróciłam rękaw i dodałam na dole ściągacz z tej samej tkaniny.

Bluzka 2 jest trochę inna, ale nie mniej wygodna i efektowna Powstała na prośbę Córki, która zobaczyła podobną w drogim sklepie. Zrobiła zdjęcie telefonem i pokazując spytała: „Dasz radę uszyć taką?

Łatwizna 🙂   

Wzięłam podstawowy wykrój bluzki z burdy 1/2015 mod. 119

Ze zmian – wyrównałam dól i przód zrobiłam z 4 kawałków.

Tkanina – ekoskóra, kupiłam 80 cm.

Po kilku godzinach bluzeczka była gotowa. Córka założyła ją ze 2 razy i chciała już inną, więc ta została moją 🙂

Polubiłyśmy się – na chłodne letnie wieczory jest idealna Pasuje zarówno do spódniczek, tak i do spodni I nie trzeba prasować