Co roku zmieniam wystrój balkonu i tarasu. Taras z huśtawką-kokonem już pokazywałam, dziś pochwalę się świeżo skończonym balkonem:

1 balkon

W zeszłym roku wyglądał on mniej-więcej tak:zestaw4Tej wiosny mogłam bardziej zaszaleć, gdyż jesienią 2014 część balkonowego tarasu zadaszyliśmy. Najważniejszym elementem wystroju więc została historyczna sofka – nasz pierwszy wspólny z Mężem meblowy zakup 🙂

Niestety, czas na niej zostawił ślad w postaci przetartego środka: 6 sofka przedTrochę pomyślałam, pokręciłam, poprzykładałam różne tkaniny  i poszłam na trendową  łatwiznę – naszyłam ręcznie kwadratową łatkę w kontrastowym kolorze – widziałam takie rozwiązania w modnym i drogim sklepie z nowymi sofami 🙂7 sofka poDodatki dobierałam już do załatanej sofki.

Idealnie mi przypasowała pościel z narzutą uszyte dla córki  z 3 lata temu – ona też lubi często zmieniać wystrój otoczenia 🙂 Ten komplet bardzo mi się podoba ze względu na pachworkową tkaninę – zszyte paski  z różnych materiałów, na które doszyte kółka z namalowanymi  kwiatami: 8 sofka poduchyKiedy zobaczyłam ją w sklepie, od razu kupiłam całą resztę – coś około 5 metrów.  Zużyłam wszystko co do ostatniego skrawka – wyszła narzuta, duża poducha, jasiek, mały kocyk i kilka dekoracji. Ubolewałam niezmiernie, że córka już nie chciała używać tej pościeli, ale w naturze nic nie ginie, a na pewno nie u mnie 🙂2 balkon z lewej

Na fotele dobrałam poduchy uszyte 2 lata temu z zasłony kupionej w ciucharni za złotówkę 🙂 Z resztek tej uzbeckiej tkaniny (tak mi się skojarzyły wzory i kolory) powstał obrusik:9 stolik i fotele Poducha-kwiat z Ikei też kiedyś był kupiony dla córki w okresie wielbienia różowego koloru 🙂

Oczywiście pufy z napełnieniem z kulek styropianowych, tym razem nie z minky 🙂5 pufa Domownicy uznali, że szycie puf już się stało moją chorobą albo uzależnieniem – wyprodukowałam z kilkanaście i wciąż nie mogę zaprzestać 🙂 Tu opis, jakby jeszcze ktoś nie widział. Na balkon uszyłam tylko dwie 🙁 z tkaniny, którą znalazłam w zapasach, nie wiem co to jest – poliester albo inny jersey – lekko się ciągnie i jest sztuczna. Kolor tkaniny  idealnie pasował do kupionych kwiatów pod bogatą nazwą Milion Dzbanków:4 kwiaty, pufy Kiedy mi się wydawało, że już skończyłam ubierać balkon, trafił się bardzo słoneczny dzień. Siedzę na sofce, popiłam lemoniadę, a po oczach z jasnego nieba niemiłosiernie świecą gorące promyki. „Tak nie może być!” – pomyślałam i  popędziłam do garderoby sprawdzić co tam jeszcze mam. Ha! i znalazłam kiedyś uszytą firankę albo zasłonkę:10 firanka Rozprułam ją (byłą podwójna), artystycznie zawinęłam na konstrukcji zadaszenia, a końcówki zawiązałam:11 firanka wezelOprócz funkcji dekoracyjnej i obronnej przed słońcem, firanka romantycznie powiewa. Mąż mówi, że czyje się wtedy jakby był na Hawajach 🙂

Teraz już chyba koniec z aranżacją balkonu! Najlepsze było to, że większość rzeczy miałam w domu i szyłam sama w różnym czasie. To co lubię najbardziej – kolorowo, z pomysłem i mogę znaleźć w domu 🙂   3 balkon z prawejŻyczę wszystkim miłego i słonecznego długiego weekendu!