Mała czarna powinna być w szafie każdej kobiety. Mam i ja:-)

Powstała sukienka przypadkowo – kupiłam tkaninę na kurtkę, ale w trakcie krojenia zmieniłam zdanie i mam wygodną i ciepłą retro-sukieneczkę.sukienka glowneTkanina z której uszyta – ortalion pikowany fikuśnymi zakrętasami. Dokładnie takiej samej tylko w innym kolorze wykorzystałam do ocieplenia do tego płaszcza.  Cała sukienka na elastycznej podszewce.

Dekolt i rękawy ozdobiłam taśmą w kolorze starego złota, to resztki po tej bluzie.sukienka4Złoty metalowy zamek z tyłu robi sukienkę bardziej współczesną:sukienka3 Jako bazę wykorzystałam wykroje z bluzy 113 burda 8-2012, a dól to spódnica 115 z burdy 9-2012:

Generalnie nie lubię czarnego, ale ta sukienka stanowi wyjątek – zimą często ją zakładam przy różnych okazjach. A  teraz, kiedy uszyłam płaszcz w stylu lat 60-tych  mam zestaw vintage na uroczyste wyjścia.

Resztki po sukience poszły na etui na podręczny aparat fotograficzny:etui 1

i jako podszewkę na okularowe ubranko z tego wpisu.

Na tym wyrobie zamykam temat lat 60-tych i idę dalej w 70-te 🙂 W trakcie szycia piękna czerwona  sukienka z ostatniej burdy. Żeby tylko zdążyć do Wigilii.

Pozdrawiam przedświątecznie!

2 thoughts on “Pikowana mała czarna

  1. Nie wpadłabym na to, żeby z pikówki uszyć sukienkę. I to z krótkim rękawem 🙂 Czasem warto zaryzykować – twój eksperyment bardzo mi się podoba )

    1. Dzięki Liwias! Cieszę się, że sukienka się spodobała 🙂 Sama nie wiem, jak taki szalony pomysł wpadł mi do głowy, ale efekt też mi się podoba 🙂

Comments are closed.