Słodka dziewczynka Marysia miała w grudniu urodziny. Długo łamałam głowę, cóż  jej sprezentować. Wiadomo, że teraz w czasach kiedy wszyscy wszystko maja, to jest problem. Też nie lubię prezentów bezużytecznych i bezsensownych, dlatego spytałam wprost u jej mamy: „Co Marysia potrzebuje?”. I jakież było moje zdziwienie, kiedy usłyszałam mrożąca krew historie rodem z „Rywalek”:marysia z chlopakami

Do przedszkola Marysi chodzi też dziewczynka Kasia. Od kilku tygodni Kasia jest Gwiazdą. Prawie codziennie zakłada mała miejscowa piękność cudną sukienkę koloru różowego, która niebywale się kręci. Kasia, otoczona kółkiem koleżanek, potrafi godzinami pokazywać możliwości swojej czarodziejskiej kiecki, doprowadzając do łez inne dziewczynki. Zmartwione rodzice, łącznie z mamą Marysi, gorączkowo odwiedzają ubraniowe sklepy i grzebią godzinami w internecie poszukując sukienki, która przynajmniej częściowo przyćmi sukces kreacji Kasi i uspokoi pociechy. Niestety, ich wysiłki są bezskuteczne. Opowiadanie  kończyło się słowami: „Chcemy tylko kręcącą się różową sukienkę. Ratuj!”

sukienka5

Nic prostszego – tak pomyślałam. Ale z pierwsza wizytą w sklepie z tkaninami  zdałam sobie sprawę, że zadanie nie jest takie łatwe, ponieważ sukienka ma być przede wszystkim wygodna w noszeniu i częstym praniu – przecież ma być do przedszkola! Nie powinno być w niej gorącą, też nie za zimno, ma być ładna, ale też codzienna. Wreszcie znalazłam bawełno-wiskozę w kolorze amarantowym we wzór malej kurzej stopki. Trochę poważny deseń jak dla małej dziewczynki, ale skład tkaniny był idealny więc się zdecydowałam na ten materiał.
Do rozgryzienia była jeszcze kwestia jak sukienkę przyozdobić. Moja wyobraźnia widziała bawełnianą koronkę. W piątej pasmanterii podłamałam się, czy w ogóle robią koronki w różowym kolorze?! Ale Pani w sklepie była bardzo sympatyczna i spytała: „ A może kwiatki?” Nie mogłam się zdecydować jaki kolor i rozmiar mi bardzie pasuje, dlatego kupiłam wszystko co było mniej-więcej pasującego. Jak widać, w końcu wykorzystałam wszystko.sukienka Marysi 1

Szycie to już była sama przyjemność – dól sukienki z koła, talia zawyżona, karczek najprostszy. Wykrój wzięłam z Burdy dla dzieci 1/2011 model 604. Sukienka bez zapięć, z tyłu kokarda do regulowania szerokości. tyl sukienki

Ponieważ Marysia jest damą i bez torebeczki z domu nie wychodzi, ma uszytą z resztek do kompletu. Zapinana na magnes, żeby nie pogubić skarby.

sukienka Marysi 2

Marysia i jej mama prezentem były zachwyceni!

Pic-S1-04

Jak domyślacie się, w przedszkolu pojawiła się nowa Gwiazda, sukienka której jest dużo ładniejsza, do tego cała jest obsypana kwiatkami jak letnia łąka, i przecudownie się kręci!