Cały dzień dziś robiłam przetwory – różne dżemiki i ogórki 🙂 Nie tak, żebym była nawiedzona perfekcyjna Pani domu, ale w zimie lubię zjeść coś słodkiego do wieczornej herbatki przy kominku, dlatego uważam, że warto poświęcić kilka letnich dni na przygotowanie zapasów.  Jest to też  sentymentalne wspomnienie czasów dzieciństwa i wakacji na wsi u babci, kiedy to robienie bardzo słodkich dżemów z owoców nazbieranych w sadzie była podstawą.

Lekko zmęczona podziwiałam swoją produkcję i czułam jakiś niedosyt – zniosę zaraz tą górę kolorowych słoików do piwnicy i nawet nikt nie zauważy mojej ciężkiej pracy 🙁 a może zrobić dekorację? „Przecież nie mogę ich zostawić takimi gołymi” – pomyślałam.  Pobiegłam do pracowni w poszukiwaniu inspiracji. Ciach-ciach – groszki, koronki, tasiemki i mam swoje dzieło odpowiednio oprawione: razemDo uszycia wykorzystałam – 2 talerzy jako szablon, bawełnę w groszki  jasno-zieloną i seledynową, bawełnę amarantową, resztki koronki bawełnianej białej i ecru, resztki kolorowych wstążek i maszynę do szycia, na której przeszywałam koronkę:przygotowania

Odrysowałam talerze na tkaninie, wycięłam, naszyłam koronkę zygzakiem, założyłam na słoik, zawiązałam kokardkę. Gotowe!

Tak uroczo, na przykład, wygląda najmniejszy słoiczek z wiśniowym dżemem (moim ulubionym).

sloik najmniejszyPromień (r) kółka  7,5 cm, koronki poszło 47 cm. Wyliczyć zużycie koronki można łatwo na podstawie matematycznego wzoru na obwód kola. Przypominamy podstawówkę 🙂obwód

czyli nasz obwód 47cm =2×3,14(liczba stała)x7,5 cm.

Na duży słoik (promień r=10 cm) z ogórkami koronki poszło 2×3,14x10cm=62,8 cm:

duzy sloik

Oczywiście wszystkich przetworów tak nie ubierałam 🙂 ale myślę że jest to świetny pomysł na drobny prezent – dżem własnej roboty w słoiczku w sukience.

I tak pracowicie minęła  sobota. Na szczęście przestało padać  i mogłam, jak zwykle w letnie wieczory, podziwiać na balkonie zachód słońca:  zachod slonca

A jutro, jak dopiszę pogoda, założę nowy zestaw. Więc kończę pisać i idę szyć:-)

P.S 01-08-2014

W ramach dzisiejszej akcji Jem Polskie Jabłka zrobiłam kilka słoiczków na zimową szarlotkę i oczywiście odpowiednio je ubrałam 🙂 Tym razem stylizacja bardziej patriotyczna i utrzymana w barwach biało-czerwonych. Róża z mojego ogródku, nazywa się MILANO.    jablka2