Uwielbiam polarowe ubrania! Są ciepłe, przytulne, nie trzeba prasować, szyje się je szybciutko i wybaczą nam każde krawieckie niedopracowanie, więc  jest to mój ulubiony zimowy materiał.

Tkanina polarowa jest stosunkowo młoda – powstała już przy moim życiu,  jak ją poznałam pisałam tu.  Tak, to była miłość od pierwszego wejrzenia 🙂 Pierwszą uszytą kurtkę-bejsbolówkę zanosiłam do dziur…

Wracając do teraźniejszości:

Zobaczyłam na wystawie sklepu odzieżowego polarową piżamę w groszki. Oczywiście, że mam w czym spać, ale ona była taka piękna! Oczami wyobraźni już widziałam, jak siedzę w tych grochach przy kominku, z herbatką  i przeglądam świeże Burdy….Nawet cena 120 złotych mnie już nie mogła powstrzymać, ale… nie było mojego rozmiaru : M-ka, którą przymierzyłam wyglądała na mnie jak namiot – rękawy wisiały do kolan, spodni zamiatały ziemie, na szerokość bluzy zmieściłoby się dwie mnie. Mało się nie popłakałam :-((((

Minął tydzień, a wyobraźnią nadal męczyła widokiem mnie w przytulnej misiowatej piżamce przy kominku, a za oknem wieję wiatr, leje deszcz i takie tam… Kilka dni temu poszłam z córką na zakupy i jakoś tak trafiłam do sklepu z materiałami 🙂 Grzebałam w dresówkach, kiedy to córka (która jest normalna i nie szaleje na widok tkanin) krzyczy: „Popatrz jakie cudne pandy!!!” Podniosłam głowę i zobaczyłam nasze nowe piżamy :-), czyli tkaninę polarową we wzór misiów-pand i w stópki w beżowo-brązowych kolorach. Jasne, że ze sklepu wyszłyśmy z wielką siatką. W ten sam wieczór uszyłam nam bluzy, dzień później resztę:na lozku1

Zacznę od bluz. Powstały na podstawie wykroju z aktualnej burdy 10-2014 mod.129

wykrój

Nie robiłam ściągaczy, na swojej doszyłam kieszeni z dresówki jak na spodniach. Ten model jest ogromny! Brałam najmniejszy rozmiar, kroiłam bez zapasów, ale i tak bluza jest dość obszerna.

Skośne  kieszeni to mój pomysł, chciałam coś oryginalnego, lekko niedbalego:

kieszeni Górę kieszeni nie wykańczałam, żeby tkanina zwinęła się w rulonik .

A to pandowa piżamowa bluza córki w zestawie ze stopkami:

majki1

Tkaniny na każdą bluzę poszło 1,20 m, szerokości 1,50 m.

Piżamowe spodni z mojego zestawu –  burdy 11/2012 model 135

wykrój1

Moja wersja bez kieszeni   (przecież są na bluzie) i bez ściągaczy, ale ze „stopkowymi”  mankietami na dole.

Tkanina dresowa dzianina,  zużyłam 1,10 m.

Zostało mi trochę resztek, wyprodukowałam z nich: podusię, botki, worek na termofor albo inne niezbędniki.

Podusia szyta z dwóch prostokątów – jedna strona polar, druga dresówka. Zapina się na zamek.

Botki kroiłam tak: odrysowałam stopę, dodałam 1,5 cm zapasów, wycięłam. Wzięłam skarpetek, ułożyłam na płasko bokiem, odrysowałam, wycięłam 2 takie części z zapasami, zszyłam, dopasowałam do stopki, zszyłam. Wywróciłam na prawą stronę i podszyłam górę zygzakiem.

I w taki sposób powstał dobranocowy zimowy komplecik 🙂

Dziś moja wyobraźnią się uspokoiła – była herbatka w miękkich ciepłych ciuszkach , co prawda na parapecie okna, bo pogoda na to pozwoliła.

na oknie11

Dobrze, że w sklepie odzieżowym nie było mojego rozmiaru, teraz mam równie cudowną piżamkę z dodatkami i taką jaką sobie wymyśliłam :)) Kocham szyć!!!

4 thoughts on “Zimowy zestaw na dobranoc z polara

  1. Słodkie pandy są boskie. Wczoraj też wyjęłam flanelę, gdzieś na dnie pogrzebaną. Na spodnie w sam raz góra z jakiegoś mięciutkiego polaru …. No no podrzuciłaś mi pomysł.

    1. Dzięki Agnieszko! Cieszę się, ze moje pomysły się przydały! Powodzenia w szyciu!

  2. super zestawy, cieplutkie, milutkie i bardzo pomyslowe, zadam niedyskretne pytanie – gdzie mozna kupić tak fajne tkaniny?

    1. Dzięki! Ja kupiłam w naszym lokalnym sklepie w Bochni (pod Krakowem) widziałam podobne bardzo ładne w hurtownie Matex w Krakowie i zerknij na facebook na stronę Kraków szyje, dziewczyny proponowały i do tego dużo taniej niż ja kupowałam.

Comments are closed.